Strona główna » Blog » Kenia » Hotel Voi Safari Lodge Tsavo East
Z oferty od Iwony mieliśmy do wyboru dwa hotele, w których mogliśmy się zatrzymać podczas safari. Pierwszy to był Salt Lick Safari Lodge, a drugi właśnie Voi Safari Lodge. Muszę przyznać, że pierwszy raz nie sprawdzałam opinii na temat hotelu, do którego się wybieram, bo stwierdziłam, że jeśli ktoś organizuje za mnie wycieczkę, to w pełni mu zaufam. Nie pomyliłam się. Pomimo tego, że na Tripadvisor hotel Voi Safari ma ocenę 3,8/5 uważam, że niczego mu nie brakuje do tej 5!
Co znajdziesz w Voi Safari Lodge?
To, co wyróżnia Voi Safari Lodge, to przede wszystkim zapierające dech w piersiach widoki, oferując panoramiczny krajobraz sawanny. Z wielu miejsc w hotelu, w tym z restauracji, baru, basenu, a nawet niektórych pokoi, można obserwować dzikie zwierzęta, które przychodzą do pobliskich wodopojów. To prawdziwa gratka dla fotografów i miłośników przyrody, którzy bez wychodzenia z hotelu mogą podziwiać słonie, antylopy, żyrafy i wiele innych gatunków. Ale! Takie cudowności zdecydowanie częściej można zobaczyć w porze suchej, ponieważ to właśnie wtedy zwierzęta są bardziej spragnione i szukają wody. Sam hotel natomiast specjalnie stworzył podziemie do obserwacji tych zwierząt przy wodopoju naprawdę z bliskiej odległości.
Kiedy my byliśmy, w porze deszczowej, sawannę przy hotelu odwiedziły słonie i antylopy. W hotelu mieliśmy również jedno niezapomniane przeżycie- o godzinie 3 w nocy słychać było ryk lwa. Wydawało się, że jest on tuż obok! Przepełniało mnie uczucie podekscytowania i fascynacji. Przewodnik jednak powiedział nam, że znajdował się on około 1km od hotelu. Natomiast odgłos samca słyszalny jest do 3km. Do tej pory mam ciarki, jak o tym wspominam!
W hotelu znajduje się fajny basen z lodowatą wodą (dla mnie zawsze woda jest lodowata) :D, miejsce na ognisko, które integruje gości, a także restauracje i sporo miejsca do podziwiania sawanny.
Posiłki organizowane są w formie szwedzkiego bufetu. Wybór jest całkiem spory i co najważniejsze- jedzenie jest bardzo smaczne. Do posiłków napoje są dodatkowo płatne, jednak nie są to horrendalne ceny. W sumie jedliśmy w hotelu trzy posiłki- obiad, kolację i śniadanie. Do żadnego z nich nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Wspomniane robaki też nie latały pomiędzy daniami, więc jeśli ktoś jest wrażliwy na takie stworki, to nie musi się ich obawiać 😀 Raczyliśmy się mięsem, warzywami, owocami, ryżem i makaronem.
Voi Safari Lodge oferuje komfortowe pokoje z widokiem na park. Pokoje są przestronne i czyste. Wiele z nich jest połączonych, co może być wygodne dla rodzin. Nie ma w nich klimatyzacji, natomiast zamontowane są wentylatory, które zupełnie wystarczają, aby się ochłodzić (szczególnie w nocy). Łóżka otulone są również moskitierami. W pokojach śmiało, można naładować różne sprzęty, ponieważ jest dostęp do gniazdek, takich jak w hotelach na wybrzeżu. Powiem szczerze, że po dniu pełnym wrażeń, człowiekowi niewiele potrzeba. Wystarczy łóżko, lekki wiaterek i oczy same się zamykają, a snu nie zostaje zbyt wiele, bo skoro świt wyrusza się na kolejne poszukiwanie wielkiej 5!