...
Napisz do mnie lub zadzwoń!
Marta Marciniak
copywriting@martamarciniak.com
+48 518 083 884

Rajska wyspa Ile aux Benitiers

Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie wybrali się na wycieczkę, którą ktoś za nas zorganizuje, a my będziemy się byczyć na łodzi. Tak się właśnie stało i na Mauritiusie. Organizatorem wycieczki był Przemek- bardzo pozytywny człowiek, który na stałe mieszkan na wyspie. Zna ją więc na wylot i bardzo ciekawie opowiada o Mauritiusie. 

Przemek odebrał nas z Riambel skoro świt. Po krótkiej przejażdżce i pogaduchach dotarliśmy do cumującej łodzi przy plaży Le Morne. Ten poranek zaliczam raczej do tych z kategorii rześkich, a czekała nas niezła atrakcja na starcie- snurkowanie z delfinami. Po chwili jednak okazało się, że słoneczko już nabiera swojej mocy i miło nas okalało podczas rejsu. Fale zresztą też, jednak te za parę minut postanowiły nam odpuścić. 

Nagle spod wody wyłoniła się jedna płetwa, za chwilę kolejna i kolejna. To delfiny! Bez zastanowienia wskoczyliśmy za nimi do wody, chcąc zobaczyć w całej okazałości te cudowne istoty. Udało nam się zrobić to przez ułamek sekundy. Delfiny są tak szybkie, że trzeba mieć farta, żeby móc z nimi dłużej poprzebywać. Niestety nie jest to tak jak na filmach. Delfiny nie podpływają do ludzi i nie bawią się z nimi. Te ewidentnie miały jakiś cel, bo pruły do niego skoro sił. Kilkakrotnie udało nam się dostrzec je nad wodą i pod wodą. Kiedy zmęcznie dało się we znaki wróciliśmy na łódź i spokojnie podryfowaliśmy do kolejnego miejsca na snurkowanie tym razem wśród raf koralowych. 

Rafa koralowa w oceanie indyjskim jest po prostu piękna. Nie wiem, czy najpięniejsza na świecie, ale na pewno robi wrażenie. Czy są to Malediwy, Madagaskar, czy właśnie Mauritius można spotkać tu piękne ukwiały, masę kolorowych rybek, płaszczki, rekiny i wiele innych gatunków podwodnych stworzeń. Byłam jak zwykle pod wrażeniem.

Po snurkowaniu zawinęliśmy łodzią wokół Crystal Rock. Jest to wielki kawał rafy koralowej, który wystaje ponad powierzchnię wody. Wygląda jak diament unoszący się na wodzie. Do tego jakiś czas temu zaczęły rosnąć na niej drzewa, co jest oczywiście fenomenem, bo przecież jest tam tylko woda i skała. Niestety poziom wody również i na Muritiusie podnosi się, więc wyspa powoli zanurza się w toni. Dlatego Crystal Rock po prostu trzeba zobaczyć!

Po rundce wokół Crystal Rock dotarliśmy na Ile aux Benitiers. Złoty piasek, prażące słońce, palmy, szum lazurowego oceanu i góra Le Morne w tle… Czego chcieć więcej. Tu naprawdę odpoczęliśmy. Siedzieliśmy w piasku, jedliśmy świeże ryby z grilla, kosztowaliśmy rum i śmialiśmy się do rozpuku z opowieści Przemka. Czy na Ile aux Benitiers są sprzedawcy? Oczywiście, ale przesympatyczni i nienachalni. 

Jeśli kochasz, tak jak my, wyprawy łodzią i tropikalne wyspy, to z całego serca polecam Ci tę wyprawę. 

Marta Marciniak
Marta Marciniak
https://www.palmamiodbila.pl

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Cookie Policy

Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.