Strona główna » Blog » Egipt » Egipt Sharm el Sheikh Hotel Dreams Beach Vacation
Tak, to były moje pierwsze wakacje za granicą i to w tak odległym kraju. Nigdy nie sądziłam, że gdzieś może być tak ciepło w styczniu. Przecież to były czasy, kiedy u nas zimą oscylowały temperatury na poziomie – 30 st.
Pamiętam, jak wysiadłam w nocy z samolotu i poczułam wiatr, który był świeży, pachnący bryzą morską i niezanieczyszczony żadnym smogiem. Dotarcie do hotelu około zajęło około 2 godzin. Przywitał nas przesympatyczny człowiek w recepcji, a drugi zabrał bagaże i już wiedziałam, że jestem w raju.
Hotel Dreams Beach Egipt
Zostaliśmy doprowadzeni do pokoju, w którym czekała na nas idealnie wysprzątana przestrzeń ze znajdującymi się na łóżku łabędziami wykonanymi z ręczników. W łazience natomiast znajdowały się perfekcyjnie ułożone ręczniki i zestawy kąpielowe. Całość tworzyła fajny klimat, w którym czułam się naprawdę dobrze zaopiekowana. Nie zastanawiając się długo wzięłam szybką kąpiel i położyłam się do łóżka, nie mogąc doczekać się jutrzejszego poranka.
Nazajutrz wstałam z ogromnym uśmiechem na twarzy. Było dosyć wcześnie. Mój tata siedział na tarasie, wychodzącym wprost na ogromny basen. Samych basenów było całe dwie sztuki. Choć woda nie była w nich ogrzewana, to przyjemnie spędzało się przy nich czas.
W milczeniu, z uśmiechem na twarzy patrzyliśmy na idealnie zadbany egzotyczny ogród i ludzi, którzy jakmałe mrówki pracowali, aby zadowolić każdego napotkanego gościa. Takich dzieł z krzewów jeszcze nie wiedziałam, a rosnące tam palmy były okazami rodem z najbardziej egzotycznych zakątków świata.
Hotel Dreams Vacation łączył się wraz z Hotelem Dreams Beach. Można było korzystać ze wszystkim atrakcji i restauracji siostrzanych hoteli. Jednak my wybraliśmy restaurację w naszym hotelu. Ileż tam było propozycji urozmaicających śniadanie. Zresztą jak się później okazało każdy posiłek opiewał w ogromny wybór potraw, dodatków, warzyw, owoców i deserów. Mógłbym mieć podawane codziennie takie posiłki, ale z trenerem personalnym na wyłączność 😉
Kuchnia była pyszna, bogata, a obsługa wspaniała. Każdego dnia witali nas kelnerzy, zaprowadzający do stolika i oferujący napoje. Dla mnie to była niesamowite zjawisko.
Sam hotel wyposażony był w bar, w którym codziennie grała muzyka do tańca i do różańca oraz serwowane były zacne drinki ( przecież miałam już 18 lat, a mój tata to luzak nad luzaki :D)
Vamos a la playa! Wybrzeże w Egipcie to nietuzinkowe dzieła natury
Chcąc dostać się do plaży trzeba było przejść kawałek drogi lub podjechać meleksem, który kursował średnio co 15 min. Plusem przejażdżek były fajne rozmowy z ludźmi z różnych zakątków świata, którzy wyluzowani odpoczywali od zimowej aury w swoich krajach.
Samo wybrzeże było ukształtowane przez rafę koralową, a plaża znajdowała się w jej zatoczce. Widok był niesamowity. Aby dostać się do plaży trzeba było zejść schodami. Miało to swój urok, bo dzięki temu wystawiając się na promienie słoneczne, nie odczuwało się żadnego wiatru i również podczas snurkowania woda była gładka, jak tafla jeziora.
Przy samym brzegu rozpościerała się kolorowa rafa z mnóstwem kolorowych rybek i innymi wspaniałościami podwodnego świata. Gdy chciałam popływać, wystarczyło przejść pomostem delikatnie zanurzonym w wodzie. Na jego końcu znajdowały się drabinki, po których zeszłam i zobaczyłam ogromną ścianę rafy koralowej. Woda była tak przejrzysta, że nawet nie musiałam mieć maski, aby dostrzec przepływającą podemną płaszczkę. Notabene wywołała we mnie lęk, bo przecież nigdy wcześniej nie widziałam takiego stwora 😂 Jednak nie poddałam się i korzystałam z kąpieli wodnych codziennie, aż do całkowitego odmoczenia.
Jaka jest pogoda w styczniu w Egipcie?
Pogoda w styczniu w Sharm el Sheikh dla niektórych może być idealna, a dla innych kiepska. Na przestrzeni lat na pewno uległa ona zmianie, bo całkiem niedawno nawet występowały takie anomalia, jak śnieg. W styczniu w Egipcie było 25 stopni w dzień, a wieczorem około 18. W ciągu dnia spokojnie można było biegać w samym bikini, jednak wieczorem długi rękaw był obowiązkowy. Bynajmniej dla mnie 😉
Morze natomiast w tej zatoce miało 23 stopnie, więc trzeba było trochę się przyzwyczaić przy wejściu do wody, ale neurony nie zamarzały tak, jak w Bałtyku.
Co zobaczyłam w Sharm el Sheikh?
Czas naszego pobytu nie był najlepszym momentem na wyjazdy do Kairu, Luxoru, czy innych ciekawych miejsc Egiptu. Wszędzie było bardzo dużo wojska, które pilnowało turystów na każdym kroku. Może gdybyśmy wtedy byli bardziej obeznani w podróżach, to zorganizowalibyśmy dalszą wyprawę, jednak woleliśmy nie kusić losu.
Za to wybraliśmy się do miasta Sharm el Sheikh, aby zobaczyć jak wygląda tu życie codzienne. Po mieście oprowadzał nas jeden z kelnerów z naszego hotelu, z którym bardzo się polubiliśmy. W Sharm el Sheikh znajduje się piękny meczet, mnóstwo restauracji i sklepów, w których można kupić nieskończoną ilość pamiątek, jakim nie potrafiłam się oprzeć.
Czy wróciłabym do Sharm el Sheikh?
Z wielkim żalem odjeżdżałam stamtąd. Gdy pracowałam i odłożyłam trochę pieniędzy, aby znów ruszyć w drogę i zwiedzić świat bardzo chciałam przyjechać znów do Dreams Vacation. Ku mojemu zaskoczeniu hotel zniknął z ofert i map google. Myślę, że całkowicie wchłonął go Dreams Beach, który jak czytam opinie- już nie jest tym samym kameralnym hotelem z obsługą dbającą o każdy detal. Wróciłam do Sharm el Sheikh w 2020 i zatrzymałam się w hotelu Grand Plaza,a w 2022 r. wybrałam się do Marsa Alam i przebywałam w hotelu Oasis.
Do Egiptu zawsze będę chętnie przyjeżdżać. Mam do tego kraju duży sentyment. Lubię ten sielski odpoczynek, kocham rafę koralową i dobrze dogaduję się z tubylcami. Wiem, że Twoja opinia może być inna. Zdaję sobie sprawę z tego, że część osób nigdy nie wróciłaby do Egiptu. Może ja jestem zawsze zadowolona ze względu na to, że dokładnie i w różny sposób weryfikuję hotel, w którym przebywam i dopasowuje go do swoich potrzeb. A może po prostu nie jestem aż tak wymagająca;)